niedziela, 18 lutego 2018

Album dla Ady.

Album, który ostatnio wykonałam trafił już do właścicielki - 3 letniej Adrianki, mojej przyszłej synowej 😁 Nie jest to typowy album dziecięcy. Powstał delikatny, pastelowy album dziewczęcy. Okładka jest mocno mediowa, natomiast w środku karty bardzo delikatne. Niestety nie miałam czasu i sił aby stworzyć dodatkowe miejsca na zdjęcia. Kieszonki i tego typu cudeńka to jeszcze dla mnie ogromne wyzwanie. Obiecuję sobie, że się kiedyś nauczę. 
Dziękuję bardzo siostrze za obróbkę zdjęć. 





























Jeśli dotarliście do końca tego wpisu to po pierwsze gratuluję, po drugie - bardzo się cieszę i po trzecie dziękuję, że mogę się z wami dzielić moją pasją. 

Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 13 lutego 2018

ScraPinkowy warsztat.

Dziś wielki dzień 😁 Przy pomocy moich chłopaków zrobiłam przemeblowanie i porządek w moim warsztacie. Doszło mi biurko ze składanym blatem. Udało się wszystko zmieścić. Szkoda tylko, że za długo nie mogę tam posiedzieć ze względu na ciążowy stan. Ale przyjemnie jest choćby posiedzieć. 
Wrzucam kilka roboczych zdjęć. 











Dziękuję przy okazji za odwiedziny. Wasze komentarze są cudowne. 
W kwestii zdjęć - macie 100 % racji, że ich jakość to połowa sukcesu. To niestety moja duża bolączka. 

Pozdrawiam serdecznie.

ScraPinki

środa, 31 stycznia 2018

Anioł po upadku.

Drugi anioł jaki został przeze mnie wzięty na warsztat to anioł upadły. A upadły dlatego, że zupełnie niechcący potrącił go mój małżonek. No i odpadła mu m.in. głowa, skrzydło. Ciężko było z nim cokolwiek zrobić ze względu na małą głowę. I tak proporcje nie wyszły do końca tak jak trzeba, ale przypominam, że to dopiero mój drugi anioł w życiu. Było trudno, trochę się złościłam, ale nie mogłam się poddać. Potraktowałam to jako kolejną lekcję. Poćwiczyłam układanie materiału na suknię, na skrzydła, łączenie z koronką. Zobaczcie sami jak mi wyszło.

Zdjęcia przed naprawą (przepraszam za jakość).



Zdjęcia po naprawie.




Pozdrawiam. 

Anioł - marzenia się spełniają.

Anioł wykonany techniką utwardzania tkanin za pomocą powertexu. W takich aniołach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Od razu wiedziałam, że muszę kiedyś sama spróbować wykonać takie cudo. Udało się, pod czujnym okiem Ani. Wiem, że nie jest idealny. Ale mój. 
Okazuje się, że to nie łatwa technika. Jednak nie poddam się i będę się uczyć dalej. Materiały zebrane tylko moja dzidzia trochę za wcześnie pcha się na świat. Oszalała, toć to jeszcze 4 miesiące ma siedzieć w brzuchu. 
Dziękuję moim siostrom za obróbkę zdjęć i mnóstwo cennych uwag. 





Pozdrawiam serdecznie.

piątek, 26 stycznia 2018

Mediowa paleta.

W mediowym szale zrobiłam jeszcze taką paletę. Powstała ona również na podstawie jedego z kursów KWioletty (mediowa pisanka). U mnie jajo powstanie w innym czasie, bliżej Wielkanocy. 
Swoją pracę zakończyłam z nerwem, bo po jednym użyciu zepsuł mi się kolejny już atomizer w mgiełce. Nie mam sił do tych atomizerów. A tak kocham mgiełki. No cóż, jutro czeka mnie szukanie zastępczych atomizerów. 








Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam.

ScraPinki

Edycja:

W związku z uwagami dotyczącymi jakości zdjęć (dziękuję kochanym siostrom :-) poprosiłam moją najmłodszą siostrę o pomoc w obróbce zdjęć, które zrobiłam od nowa. Eh ... no i dostałam opiernicz za tło. No cóż ... nie pasjonuję się fotografią. Robię to, bo muszę :-) Dobrze, że mam siostry, które mi pomogą :-)

Oto te zdjęcia:






Swoje pierwsze zdjęcia zostawiam dla porównania.

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za odwiedziny.